Wyobraź sobie chwilę wytchnienia od codzienności. Siadasz z kubkiem herbaty, w ręku ołówek, a przed tobą czysty diagram. Kilka liczb, trochę pustych pól… i obietnica odkrycia czegoś ukrytego. Pierwszy ruch jest prosty. Potem kolejny. W pewnym momencie tracisz poczucie czasu, bo pochłania cię to specyficzne poczucie satysfakcji, jakie daje znalezienie właściwego rozwiązania.
Tak zaczyna się przygoda z łamigłówkami – od jednej, prostej zagadki, która nagle otwiera świat logicznych wyzwań. Ale jeśli nigdy wcześniej ich nie rozwiązywałeś, pojawia się pytanie: które łamigłówki są najlepsze na start i od czego zacząć?